czwartek, 16 sierpnia 2018

Jestem taka piękna

Na tym filmie byłam już jakiś czas temu. Wyciągnęłam Męża do kina i choć Przyjaciółka, gdy jej powiedziałam na jaki film się wybieramy, stwierdziła, że to chyba nienajlepszy pomysł, bo to przecież babski film i się chłopak wynudzi (nie oglądała jeszcze wtedy tego filmu), to on wcale na znudzonego nie wyglądał. Ale ja nie o tym chciałam... Choć może trochę i o tym, bo już na wstępie chciałam zaznaczyć, że to wcale nie jest film "babski", czyt. tylko dla kobiet.

"Jestem taka piękna" z rewelacyjną według mnie Amy Schumer w roli głównej to film, który każdy zobaczyć powinien. 


Umarł blog, niech żyje blog (?)

Czyli o tym gdzie byłam, gdy mnie nie było...

Hmm... Jak widać aktualizacja była już daaawno temu. Aktualnie nie biegam i wyglądam jakbym nigdy nie biegała. Wyglądam, jak ta dawna Ania z lewej. Niestety...

Po powrocie  z urlopu wychowawczego do pracy (październik 2015) coraz trudniej było mi utrzymać biegowy reżim treningowy. Tak, wiem - wymówki, wymówki, wymówki... Ciężko rano wstać, po pracy ważniejsze dzieci i dom a wieczorem najłatwiej zalec na kanapie przed telewizorem. 

W 2016 jeszcze trochę biegałam, brałam udział w zawodach. Nawet próbowałam coś tu napisać (znalezione w roboczych):


Między ciszą a ciszą...
...czyli o tym, gdzie byłam, gdy mnie tu nie było.